Trzydzieści pięć lat. Siedziałam wtedy na placu zabaw, obserwując, jak Karol wspina się po linach, kiedy znajoma – mama dwójki nastolatków – zapytała mnie, czy planuję jeszcze jedno dziecko. Zamarłam. Z jednej strony serce mówiło „tak”, z drugiej – głowa zaczęła wyliczać: wiek, ryzyko, zmęczenie. Dziś mam 40 lat i pięcioletnią Anię, urodzoną przez cesarskie […]
